O serwisie

Liryka polska i światowa w jednym miejscu. Wiersze znanych i początkujących poetów. Internetowa obszerna biblioteka poezji. Poeci, publikujcie u nas swoje wiersze.

Logowanie

 
   Home G Gajcy Tadeusz Åšpiew murów

Indeks autorów

Śpiew murów

czwartek, 31 stycznia 2008 08:36 Gajcy Tadeusz
Drukuj


Noca, gdy miasto odpłynie w sen trzeci,
a niebo czarna przewiaże się chmura,
wstań bezszelestnie, jak czynia to dzieci,
i konchę ucha t a k przyłóż do murów.

Zaledwie westchniesz, a już cię doleci
z samego dołu pięter klawiatura
w szumach i szmerach skłębionej zamieci
minionych istnień bolesny głos chóru.

"Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz
pniemy siÄ™ noca na dachy i sen,
tobie, Warszawo, w snach naszych snisz,
nucac wrzesniami żałobny nasz tren."

- Biegłam rankiem po chleb do piekarni
(a chleba dotad czekaja tam w domu),
a ja leżę z koszykiem bezradnie,
tuż za rogiem, nie znana nikomu...

- Własnie ręka chwytałem za granat,
żeby czołgi przywitać nim celnie,
ziemia była spękana, zorana -
nagle swiat mi się zaćmił smiertelnie...

- Mysmy obie wyniosły na noszach,
jeszcze kocem okryły mu nogi,
bo krzyczeli dokoła, że pożar...
Ja na swistku pisałam: "Mój drogi..."

"Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz
pniemy siÄ™ noca na dachy i sen,
tobie, Warszawo, w snach naszych snisz,
nucac wrzesniami żałobny nasz tren."

Słuchaj tych głosów żałosnych żarliwie,
nim brzask poranny uciszy je w niebie
i nowe miasto w napiętej cięciwie
dni tryumfalnych na nowo pogrzebie.

Słuchaj tych głosów, bo po to szczęsliwie
ocalon został w tragicznej potrzebie,
bys chleb powszedni łamał sprawiedliwiej
i żył za tamtych i za siebie lepiej.


Jak nie kochać strzaskanych tych murów,
tego miasta, co noca odpływa,
kiedy obie z greckiego marmuru -
i umarła Warszawa, i żywa.





artykuły erotyczne
Jeszcze nikt nie docenial mojej milosci. Czy jestem tylko maskotka, ktora szybko sie nudzi. Nie chce zyc dluzej wiedzac, ze jestem tylko zabawka dla ludzi.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Mini reklama

Ostatnio na forum

Nie ma nic do wyświetlenia